Gudauri – gruziński raj dla narciarzy

Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, jak wspaniałym i różnorodnym krajem jest Gruzja. Nudzić się w niej po prostu nie można i na każdym kroku olśniewa jej bogactwo kulturowe. Nie wspomnieliśmy jednak, że interesującą opcją są także narty w Gruzji…

Gruzja jednym kojarzyć się będzie z plażami Batumi, innym z chaczapuri i winami, jeszcze innym z wędrówkami po dzikich terenach między kolejnymi szczytami. Mało komu jednak przyjdzie do głowy, żeby właśnie tam wybrać się na narty. A to już jest wielkim błędem.

Ten kaukaski kraj nie może pochwalić się wieloma narciarskimi ośrodkami, ale te, które funkcjonują stoją na światowym poziomie. Najbardziej znany mieści się w Gudauri, niedaleko od jednego z najwyższych szczytów Gruzji, czyli Kazbeku (5033 m n.p.m.). Sama miejscowość leży na wysokości 2200 m n.p.m, a najwyższy szczyt (Sadzele), na który można wjechać wyciągiem mierzy sobie 3276 m n.p.m. Na jego zboczu i na zboczu sąsiedniej góry Kudebi (3008 m. n.p.m.) znajdziemy około 50 km. świetnie przygotowanych tras narciarskich o różnych stopniach trudności.

Gudauri słynie również z freerideu. Oprócz wyciągów i przygotowanych tras, na wszystkich górach dookoła widać wzorki po narciarzach i deskarzach. Komu i to dostarcza za mało adrenaliny, może się zdecydować na heliski, czyli na zrzucenie narciarza z helikoptera. Jest także opcja dla ludzi mniej zaawansowanych technicznie, którzy nie wierzą do końca w swoje umiejętności lub zwyczajnie ich to przerasta. Na takich ancymonów czekają loty na paralotni, które rozpoczynają się oczywiście na Kudebi. Może i takie szaleństwo kosztuje 150 lari (ok. 240 zł), ale uwierzcie – jest wart swojej ceny, a wrażenie pozostaną z pewnością do końca życia. Jeśli nam nie wierzycie, to zobaczcie sami:

O tym, że widoki są fajniejsze niż w Polsce, to chyba nie musimy wspominać, prawda? Kaukaskie, ośnieżone szczyty i rozgrzewające słońce robią wrażenie. Co ważniejsze, w Gudauri nie zapłacimy tak dużo, jak w naszym kraju, nie wspominając już o alpejskich kurortach. Jeśli to Was jeszcze nie przekonało, to decydującym powodem będzie dla Was fakt, że z pewnością tłumów na gruzińskich stokach nie zastaniecie. Nie jest tak, że są one całkowicie wyludnione, ale jest o wiele mniej niż na europejskich trasach. Więc? Kiedy wyruszacie na narty podbój gruzińskich stoków?

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *