Lago di Carezza, czyli tęczowe jezioro w Dolomitach

Gdzieś w Dolomitach, pośród feerii drzew, skalne szczyty górują nad nami. Z pozoru może wydawać się, że to krajobraz dość tendencyjny i stereotypowy w Południowym Tyrolu. Na szczęście pozory mylą. Trafiliśmy bowiem do miejsca tęczowego – wręcz magicznego, które owiane jest kilkoma legendami… Jest nim Lago di Carezza. Chcecie więcej? Czytajcie i… Oglądajcie!

Lago di Carezza – mieszkała tam Rusałka?

Zabrać Was chcemy do regionu Val d’Ega/Eggental, który słynie w świecie z niezwykle urokliwych szlaków wędrownych, których jest tam naprawdę wiele. Jesteśmy pewni, że każdy – nawet największy wyga – będzie zadowolony z wyboru, wszak znajdą się tam trasy o różnych stopniach trudności.

(fot. unsplash.com)

(fot. unsplash.com)

Lago di Carezza/Karersee może i wielkością nie grzeszy (300×140 m), jednak piękno, jakie roztacza zapamiętacie do końca życia. Położone jest ono na wysokości 1520 m, około 25 km od miejscowości Bolzano. Kiedy dotrzecie do celu swej wycieczki, przekonacie się, że nie bez kozery uważa się je za jedno z najbardziej malowniczych miejsc Włoch.

(fot. commons.wikimedia.com)

(fot. commons.wikimedia.com)

Robiąc sobie mały spacer wokół jeziora, po jednej stronie spoglądać będzie skalne granie masywu Catinaccio, po drugie zaś czuwają szczyty Latemaru, w tym wznoszący się na wysokość 2757 m Col Cornon.

(fot. unsplash.com)

(fot. unsplash.com)

Macie za sobą już kilka zdjęć, tak więc wiecie, że te wszystkie ochy i achy nie są bezpodstawne. Dziwić nie będzie także fakt, że Lago di Carezza jest domem Rusałki! Mówi o niej jedna z ladyńskich legend. Wedle niej uwielbiała ona przesiadywać na przy brzegu, plotąc swe złociste warkocze i śpiewem wychwalając przyrodę.

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Pewnego razu słynny czarnoksiężnik von Masaré usłyszał jej cudowny głos i z miejsca się w niej zakochał!  Chcąc uprowadzić nimfę, próbował najróżniejszych magicznych sztuczek, lecz ona jakimś cudem zawsze się wymykała. Masaré poprosił więc o pomoc swą przyjaciółkę Langwerdę – znaną z przebiegłości czarownicę.

(fot. unsplash.com)

(fot. unsplash.com)

Wiedźma doradziła mu, aby przebrał się za handlarza biżuterią, na niebie rozpostarł tęczę i porwał syrenkę, gdy ta będzie zauroczona wpatrywać się w niebo. Czarnoksiężnik posłuchał rady, ale zapomniał o przebraniu! Nimfa wszak podziwiała blask tęczy, lecz zauważyła także i Masaré! Szybko wskoczyła do jeziora i od tego dnia nie pokazuje się nikomu. Czarnoksiężnik dając upust swojej złości zerwał tęczę z nieba i w imię nieszczęśliwej miłości wszystkie jej kawałki wrzucił do jeziora.

(fot. commons.wikimedia.com)

(fot. commons.wikimedia.com)

To właśnie dlatego jezioro mieni się do dziś tyloma barwami! Kto wie, może przy odrobinie szczęścia uda się Wam dostrzec Rusałkę, pływającą gdzieś przy tafli Karersee…

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *